Jeszcze w sumie nie tak dawno temu fantastykę utożsamiano (u nas, w Polsce) albo z SF natury kosmiczno-technicznej albo z historiami w stylu Tolkiena. Polska SF w dodatku była dość specyficzna, ponieważ z racji warunków historycznych często służyła przemycaniu treści politycznych nie będąc jednak tym co zwykło się nazywać "political fiction". W ogóle fantastyka jako gatunek literacki nie była w wielkim poważaniu i uchodziła za twórczość podrzędną, coś jak kryminał, powieści szpiegowskie... w najlepszym przypadku czytadła. Gorzej, z punktu widzenia nadętych intelektualistów, stał tylko komiks. To było dno dna.
Na świecie tymczasem fantastyka miała się świetnie i była definiowana znacznie bardziej liberalnie, za to to jakby zgodniej z etymologia słowa jako dzieło literackie będące wytworem ludzkiej wyobraźni. Tak też i u nas się obecnie określa fantastykę. O tym jak żywy jest to gatunek świadczy ilość przeróżnych konwencji, czystych (SF, fantasy, gotyk, powieści grozy, thriller, historie o duchach...) i mieszanych.
Najwyraźniej ludzie lubią bajki, bo kochają je bez względu na wiek. Są miłośnicy krasnali, wojowniczych księżniczek, zdobywców galaktyk i światów wymyślonych, mrocznych i ociekających przemocą i seksem powieści o wampirach oraz historii z elfami, gnomami, smokami i ghulami w tle. Już nikt nie musi tłumaczyć kim są hobbity albo latające tulejki z kosmosu. Po prostu stanowią część naszej rzeczywistości. Niektóre tak mocno i realnie, że aż wampirami zainteresowały się organizacje zwalczające sekty.
I ja lubię fantastykę. To gatunek bardzo trudny i wymagający - i jeśli się komuś wydaje, że wystarczy umieścić krasnala, pijaka i czarownicę w osiemset dwunastej kopii "Wiedźmina", to jest w błędzie. Stworzenie zwartego, logicznego - a więc wiarygodnego świata - odmiennego od tego co nas otacza na codzień, od naszych doświadczeń i stereotypów jest niezwykle trudną sztuką.
Z mojego punktu widzenia - czytelnika - wartą zachodu.
Najbardziej jednak fascynujące w fantastyce wydają mi się możliwości opisania ludzkiej psychiki. W dziwnych, pokręconych historiach wtłaczających bohaterów w sytuacje wymagające podejmowania wyjątkowo trudnych wyborów. Dodatkową atrakcją jest to, że w książce kontrowersyjne wybory można podejmować bez zahamowań i granica przesuwa się coraz dalej.